66,5............... wciąż............
No tak to jeszcze nie było! Ponad 7 dni i nic!Mam nadzieję że lada dzień waga ruszy z kopyta, bo czeka mnie lekka załamka ;) Póki co dzisiaj na śniadanie muffiny z budyniem, ogórek i papryka, kawa z mlekiem. taksobie myslę że pewnie za mało warzyw jem do tych weglowodanowych posiłków, ale nie mogę, nie wcisnę więcej, szczególnie rano, szczegolnie do słodkiego śniadania! No nic - na razie ciąnę bez zmian, jeżeli o tygodniu nie będzie spadków, będzietrzeba się zastaniwić WHYYYY????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz