Metoda Michaela Montignaca

Moja droga pod górkę do wymarzonej wagi :)

Moja waga

czwartek, 1 marca 2012

64,2

Po cichu (bardzo cichutku) liczyłam na 64,0 do końca lutego. Nie wyszło....
Nie wiem czy mogę cos jeszcze zmienic żeby ta waga jakoś sie szybciej ruszyła.... W sumie zawsze można jeśc mniej, ale nie tędy droga - ja i tak nie nażeram się do syta. Najadam się, owszem, ale spkojnie do każdego posiłku jeszcze conajmniej 1/3 jego objętości bym zmieściła ;) Ale ja żarłok jestem ;)
Obiadowej koncepcji nie mam... zwykle w takich przypadkach na talerzu ląduje omlet z żółtym serem - mniam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz