Zamiast coraz mniej to ja sobie coraz więcej..... ;)
Ale cóż - dogadzam sobie :)
Śniadanie moje dzisiejsze - cebulaki z pieczarakmi - mniam:), pomidory, chudzielec z rzodkiewkami i kiełkami rzodkiewkowymi ;)
II śniadanie - ser z dżemem (chyba jem za dużo słodkiego...), papryka, rzodkierwki, muffina z gruchą (jedna!!!) :)
Obiad - pierś kurzęca w sosie pomidorowym, surówka z kapusty białej - hit mój ostatnio.
Kolacja - szynka mojej produkcji - niezła wyszła, ciut przesoliłam. Najważniejsze ze bez świństw:), reszta surówki z obiadu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz