MM należy zdecydowanie traktowćc jako sposób odżywiania - niełączenie białek z węglowodanami, pilnowane IG, świeże badyle do każdego posiłku, odstawienine słodyczy (tak w skrócie) - w takim przypadku utratę wagi traktujemy jako "skutek uboczny" stosowania "diety":) Niby uboczny, a jaki przyjemny :)
Zjadłam naleśniki na śniadanie:) Z chudzielcem i dżemem :)
Na obiad mam resztę zapiekanego kalafiora, jakąś surówke muszę skomponować....
Na kolację koncepcji brak, ale mam w lodówce jajka ;)
Ciekawe kiedy waga ruszy w dół...? Z doświadczenia wiem, że potrafi postać, potrafi.... spokojnie i miesiąc może tak być :(
Czekam.
Wiosna idzie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz