Nareszcie sobota i można pożreć naleśniki na śniadanie :) Jejuńciu jakie to dobre :)
Naleśniki z mąki orkiszowej razowej są wyjatkowo ciężkie w "obsłudze", czyli w przygotowaniu. Ciasto przywiera do patelni, jest wyjątkowo miękkie ,klejace i lejące.... ale efekt - gdy już przebrniemy przez etap smażenia, nie wywalając z hukiem patelni razem z naleśnikami do kosza - powalający!!!! Bardzo elastyczne, mieciutkie naleśniki z twarożkiem i dżemem wiśniowym - godne polecenia.Dla wszystkich - nie tylko dla MMmujących. Mój mąż nawet wcina takie - oczywiście nie ma pojęcia że mąka jest orkiszowa, a na dodatek razowa ;) jakbym o tym niechcący wspomniała, na bank by mu nie smakowały :)
Dziś rano okazało się, że ze spodni biodrówek zrobiły się NIEbiodrówki, dodatkowo efekt "bocznych wylewów" został zminimalizowany :):):) Jest mi dobrze:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz